Atrakcyjna Kobieta faktycznie nie może się opędzić , ale tylko od Idiotów i komarów na Mazurach. Pewnie bierze się to stąd, że Żaden Szanujący Siebie Mężczyzna nie narazi się bezpośrednio na: „Spadaj. Nie jesteś w moim typie.”. Pewnie są to jakieś doświadczenia z czasów nastoletnich, gdy Ci Inteligentni przegrywali z Cwaniaczkami zanim w ogóle przystąpili do Zawodów. W moim nastoletnim życiu nasłuchałam się gwizdów, trąbień i „jakie nogi”. To takie żałosne, ale skoro było tak nagminnie stosowane najwidoczniej musiało być skuteczne. Nie wiem. Ja na to nie reagowałam, nie jestem Suką (samicą Psa) by reagować na gwizdek.
Teraz w życiu Dojrzałej już Kobiety zdarza mi się usłyszeć tekst, który całkowicie rozkłada mnie na czynniki pierwsze: „Po trzeźwemu… Gdybym Cię nie znał… Na żywo… – (początek proszę dobrać według uznania) – … nie miałbym odwagi … – (koniec dobierz według uznania) – … zaprosić Cię na randkę. … zaprosić Cię na kawę. … Cię zaczepić. ..”. To jest chyba jeszcze bardziej żałosne, gdy Dojrzały, uznawany za społecznie Inteligentnego Mężczyzna nie ma w Sobie na tyle Pewności Siebie, żeby zaprosić na kawę Kobietę, która Mu się podoba. Niczym nie ryzykuje, prócz… własnego Ego?
Przecież to, że Kobieta odmówi spotkania się z Nim nie skreśla Jego Osobowości, Charakteru, Atrakcyjności, Wartości, Jego jako Człowieka… A jeśli skreśla? Oznacza to tylko tyle, że Sam w Sobie jest na tyle słaby, że i tak nie byłby w stanie zatrzymać przy Sobie Silnej Kobiety. Nie musisz mieć mięśni, które utrudniają mycie zębów normalną szczoteczką, ale Pewność Tego, że w pełni zasługujesz na Tą Kobietę. Jak chcesz być z Kimś od kogo czujesz się GORSZY? Nawet jeśli Kobieta uznaje Cię za równego Sobie lub imponujesz Jej Sobą – Twoja niska samoocena spowoduje, że będziesz zachowywał się wobec Niej jak Dupek, albo będziesz z czasem szukał dowartościowania w ramionach jakiejś Sierotki Marysi… Więc… Szkoda Twojego wysiłku… Faktycznie. Od razu Sobie odpuść.
Stereotyp Atrakcyjnej Kobiety nawiązuje też do stosunku Urody i Jej Intelektu. Zazwyczaj Atrakcyjne Kobiety są postrzegane jako łatwiejsze do zaliczenia, materialistki oraz / lub mało inteligentne Idiotki. Gdy Facet spotyka Atrakcyjną Idiotkę jest Okey, bo takiej szukał, ma się z Kim pokazać najlepiej zza okien BMW byle nie wysiadała i nie zaczynała się wypowiadać na jakikolwiek temat. W domu może Ona sobie pogadać, bo i tak Jej nie słucha. Jest na tyle głupia, by nie zauważyć, że On Ją zdradza itp. (Proszę wybaczyć jeśli jeździcie BMW to taka alegoria – BMW są fajne i Laski na to lecą…)
Gorzej dla takiego Faceta, gdy spotyka Jedną z Takich, Która jest Atrakcyjna i Inteligentna. To jakaś genetyczna Anomalia i najlepiej od Takiej trzymać się z daleka. Dlaczego? Jest zbyt Inteligentna, bardzo szybko rozpozna prawdziwe Intencje, nie ufa od pierwszego dnia we wszystko co się Jej powie, czy napisze. Potrafi czytać między wierszami i niesamowicie szybko uczy się męskiego języka. Nie można Nią w żaden sposób manipulować. A ponadto ryzyko, że pojawi się Ktoś dla Kogo Ona Go zostawi jest dość wysokie. Traktowana w niewłaściwy sposób po prostu odejdzie zamiast męczyć się, czy po raz setny wprowadzać system naprawczy.
W Społeczeństwie Polskim nadal panuje MIT, że Kobieta Atrakcyjna to Laska Głupia, która jeśli jeździ fajnym autem to tylko dlatego, że ma bogatego Kochanka, któremu „daje Dupy”.
Łatwiej Kobiecie Atrakcyjnej o wyższe napiwki, gdy pracuje jako Kelnerka, ale jeśli nie jest Brzydulą, a pracuje jako Asystentka Prezesa to… (już widzę ten uśmieszek.) Nikt nie będzie zaglądać do CV. Może mieć pięć fakultetów, znać trzy języki, a i tak wszyscy pomyślą, że na niczym prócz parzenia kawy, opierania się o kserokopiarkę, czy poprawiania rozporka Prezesowi nie potrafi. No cóż…
MIŁOŚĆ:
Ile razy patrzę na Koleżanki z Pracy, które Urodą nie grzeszą, bądź figurą tyle razy wzdycham z Zazdrością. To po nie przyjeżdżają fajni, Inteligentni Mężczyźni, którzy cenią Je za Osobowość, za to jakie Są. To One cieszą się trwałymi, stabilnymi Związkami za którymi Kobiety Atrakcyjne tęsknią. Im łatwiej jest spotkać naprawdę Fajnych, Wartościowych Mężczyzn…
W ramach przyrodowej równowagi Kobietom Atrakcyjnym jest łatwiej o Seks. (ironiczny śmiech) Tak o Seks. Nikt nie patrzy na Osobowość tylko na Tyłek i Cycki. „Fajnie ruchałoby się.” – i tyle. Kobiety mniej Atrakcyjne dostają mniej zaproszeń na portalach randkowych, ale za to unikają otrzymywania wiadomości w stylu: „przeleciałbym Cię, wyglądasz ponętnie, mam ochotę na Seks z Tobą”. Gdy ostatnio będąc w Pizzerii z Przyjaciółką w ciągu pierwszych piętnastu minut usłyszałam od Faceta, który się dosiadł z Kolegą ósme zaproszenie do Niego na noc po prostu pękłam. Podobno zniszczyłam Jego poczucie własnej wartości. Dziwne. Pięcioma zdaniami wypowiedzianymi w trzyminutowych odstępach czasu? Na koniec usłyszałam żałosne: „Ja jestem całkiem normalny. Chciałem Ci zaimponować. Normalnie gdybym nie wypił kilku piw nigdy bym do Ciebie nie podszedł.”. WOW. Ktoś chciał Inteligentnej Kobiecie zaimponować Głupotą. Czy podświadomie siedząc koło Atrakcyjnej Kobiety chciał się zniżyć do poziomu Głupiej Idiotki, bo takiego się spodziewał? Pozostawiam to Wam do oceny.
Podobno Ludzie mają tendencję przypisywania innym Ludziom cech pozytywnych bądź negatywnych na podstawie Ich przymiotów. Jest to tak zwane zjawisko atrybucji. Tak jak w bajkach księżniczki są piękne, a czarownice brzydkie, księżniczki są dobre, czarownice złe. Tak chyba w XXI wieku Przeciętne są Inteligentne i Stabilne Emocjonalnie, a Ładne są Głupie, Rozkapryszone, Rozpieszczone i … można by tu było wymienić całą gamę cech negatywnych jak i pozytywnych w stylu „są dobre w łóżku”.
Może na zakończenie tego tematu (jest to temat RZEKA jak dla mnie) dodam fragment rozmowy z bliskim Znajomym : „Chyba się zgadzam z Tobą na ten temat. Myślę, że trudniej jest atrakcyjnej kobiecie aby ją mężczyzna poznał za osobowość a nie za wygląd. Bo to osobowość decyduje czy się zostanie w związku. (…) Musisz spotkać kogoś kto ciebie będzie respektował i kochał. A to że jesteś ładna to będzie bonus.”.
Dziękuję Ci.
Muszę spotkać.
Hm no muszę wreszcie spotkać… ale… to nie taaaaakie proste….